sobota, 2 czerwca 2018

Pianki, czyli domowe marshmallows

Wczoraj z okazji Dnia Dziecka zrobiłam moim pociechom słodką niespodziankę, marshmallows w domowym wydaniu. Zwykle nie popieram zjadania przez nich kilograma cukru, ale raz w roku, od święta pozwalam na wszelkie szaleństwa. Zresztą pianki są tak słodkie, że nie da się ich zjeść więcej na jeden raz, gdyż zatkają i zaklejają kompletnie.

pianki

Do ich przygotowania nie potrzebujemy dużo składników, jedynie wodę, cukier, żelatynę i barwniki. Tych ostatnich można nie używać, robiąc pianki w białym kolorze. Zwykle gotowe pianki powinny schnąć przez co najmniej 12 godzin, ale u mnie nie było na to szans i zaczęły być pożerane, zanim na
dobre wyschły. Jeżeli jesteście zainteresowani, to zapraszam niżej, po przepis.



Składniki:
  • 300 g cukru
  • 300 g wody
  • 3 listki żelatyny
  • barwniki w płynie

Listki żelatyny moczymy w zimnej wodzie. W garnku gotujemy wodę, a gdy zacznie się gotować, dosypujemy cukier i mieszamy do rozpuszczenia. Zmniejszamy płomień i gotujemy przez 5 do 7 minut. Gdy syrop się ciągnie, ściągamy go z ognia i dodajemy odciśniętą żelatynę, po czym dokładnie mieszamy do jej rozpuszczenia. Następnie syrop studzimy, a przestudzony mieszamy mikserem, do uzyskania konsystencji bezy. Dzielimy na tyle porcji, ile chcemy mieć kolorów i do każdej dodajemy kilka kropli barwnika. Dokładnie mieszamy.
Na papierze do pieczenia wysypujemy warstwę cukru pudru i wyciskamy na niej wałeczek masy. Czynność powtarzamy do wyciśnięcia całej masy. Całość posypujemy cukrem pudrem i odstawiamy w ciepłe, ale przewiewne miejsce do wysuszenia, na co najmniej 12 godzin.
Gotowe kroimy na kawałki, które dodatkowo można obsypać cukrem pudrem.







Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz