sobota, 29 czerwca 2013

Konfitura z arbuza


Arbuza w takiej formie miałam okazję jeść, pierwszy raz z pięć lat temu. Muszę stwierdzić obiektywnie, że z arbuzem to nie miało już wiele wspólnego ;)
Kawałek słodkości, prawie przezroczysty o zabarwieniu lekko różowawym, nie przypominał już owocu, z którego powstał. Smak zaś był tak intensywnie słodki, że nawet największe łasuchy poprzestać muszą na łyżeczce, góra dwóch.

Ja zmodyfikowałam nieco grecki przepis, gdyż zrezygnowałam z moczenia arbuza w wodzie z sokiem cytrynowym, zaś w zamian potraktowałam go w typowo polski sposób, czyli zasypując cukrem.
Nie smażyłam również na tyle długo aby stracił kolor lecz zaledwie przez około pół godziny… zresztą szczegóły znajdziecie poniżej…


Składniki:
  • 1 kg miąższu z arbuza
  • ½ kg cukru
  • wanilia (ekstrakt)
  • sok z połowy cytryny

 
Arbuza kroimy w kostkę i zsypujemy cukrem. Całość odstawiamy na dwie godziny aby owoc wytworzył sok. Wówczas smażymy go na średnim ogniu przez pół godziny, następnie dodajemy wanilię oraz sok z cytryny i smażymy przez kolejny kwadrans.
Przekładamy do słoików i dobrze zakręcamy.

Szybko, łatwo a w zimie będzie czym poczęstować niespodziewanych gości ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Print